wtorek, 18 sierpnia 2015

Rozdział 14

18+

** Blaisie POV **
Jechaliśmy już dobre dwie godziny. Harry w skupieniu przyglądał się drodze, a ja przyglądałam się jemu. Był taki pociągający, gdy w skupieniu delikatnie przygryzał wargę.

- Gapisz się. - mruknął rozbawiony.

- Patrzę. - uśmiechnęłam się lekko. - Kiedy będziemy ?

- Już całkiem niedługo, skarbie.- puścił mi oczko.- I naprawdę radzę ci się przygotować na najpiękniejszą noc w twoim życiu, Blais.. - Poczułam jak na jego słowa się rumienie.

Położyłam swoją rękę na jego - Kocham cię. -  Szepnęłam.

- Wiem. - Wzruszył ramionami. - Ja też cię kocham.

- Wiem. - Wzruszyłam ramionami, a Harry zaśmiał się z moich słów.

Wjechaliśmy do bardzo pięknego miasta, było ono bardzo romantycznie oświetlone. Było naprawdę piękne jedno z piękniejszych i najbardziej wytonowanych miejsc w jakim kiedykolwiek byłam.

- Witaj w Barcelonie, kochanie. - lekko musnął mój policzek.

Barcelona

Wysiadłam z samochodu a moim oczom ukazał się piękny drewniany dom. Może to raczej willa. Nie mam pojęcia, był tak wielki, że był by w stanie pomieścić spokojnie 1000 osób.

Harry wział mnie na ręcę.

- Ile jeszcze kurwa razy ? - krzyknęłam, a brunet zaśmiał się.

Przeszedł ze mną przez próg i postawił mnie na podłodze.

- Rozejrzyj się, a ja pójdę po nasze rzeczy. - uśmiechnęłam się do niego szczerze.

Dom był naprawdę pięknie urządzony. Brązowy kolor był zdecydowanie kolorem dominującym. Wszystko było idealnie stonowane.

Weszłam w jedne drzwi i oparłam się o framugę drzwi.

Sypialnia

Duże łóżko stało na samym środku pokoju i oprócz półek obok niego w pokoju nie było już nic. 

Ciepłe dłonie Harry'ego oplotły moją talię. Jego głowa oparła się o moje ramię.

- Piękna jest. - Mruknęłam, zachwycona.

- Tak, jest piękna bo ty w niej jesteś. - Odwrócił mnie przodem do siebie i delikatnie musnął moje usta.

Pogłębiłam pocałunek, który był pełen uczucia i namiętności.

- To chyba czas na naszą noc poślubną, myszko. - powiedział swoją seksowną chrypką.

- Już nie mogę się doczekać. - Jego usta, były na moich. Jednak nie przpominało to pocałunków z naszej poprzedniej relacji 'tylko seks' teraz te pocałunki były pełne, tego uczucia, którego oboje tyle czasu się baliśmy.

Położył mnie delikatnie na środku wielkiego łóżka. I pocałował delikatnie.

- Czuję się jak za pierwszym razem. - zaśmiał się.

- Więc będę cię kochać jak za pierwszym razem. - musnął mój obojczyk.

Posadził mnie i odpiął moją sukienkę, delikatnie zsuwając ze mnie ramiączka.

Teraz leżałam pod nim w samej bieliźnie i podkolanówkach.

Chwyciłam guziki od jego białej koszuli i zaczęłam je odpinać. Dokładnie przyglądałam się jego tatuażom, które za każdym razem podniecały mnie tak samo mocno. Każdy z nich był wyjątkowy, bo zdobił skórę Harry'ego.

Harry zaczął delikatnie całować okolice moich piersi. Jęknęłam cicho, a on uśmiechnął się w moją skórę. Mruczał bardzo sprośne słowa wprost w moją skórę. Podniecenie w dole mojego brzucha z każdą chwilą wzrastało.

- Harry... - jęknęłam czując jak zdjemuje ze mnie ramiączka od stanika i delikatnie go odpina, uwalniając moje piersi.

-Takie idealne.- wysyczałam, liżąc i ssając moje sutki.

Podniecenie przejmowało nademną kontrolę. Chwyciłam pasek jego spodni i sprawnym ruchem je zdjęłam jego spodnie.

Harry jechał językiem po całym moim ciele, zatrzymując się przy jednej z podkolanówek.

Zmysłowo zdjął ze mnie jedną, a następnie drugą.

Całował wewnętrzną stronę moich ud. Sprawiał, że czułam się cudownie. Chwyciłam w ręke kołdrę i jęknęłam pod wpływem jego dotyku.

- Harry, proszę... - Wiłam się pod nim. Chwycił gumkę moich majtek i delikatnie zaczął je zdejmować. Poczułam jego ciepły oddech na swojej przyjaciółce.

Delikatnie przejechał językiem po mojej kobiecości.

Pieścił językiem moją cipkę, a ja jęczałam pod nim.

- Dalej, Blais.. Dojdź dla mnie. - czując ciepło rozpływające się w moim podbrzuszu, wygięłam ciało w łuk.

- kocham cię, myszko. - szepnął i wpił się w moje usta.

Nie czekając na nic chwyciłam gumkę od jego bokserek i zdjęłam je. Spojrzałam na nabrzmiałą męskość Harry'ego.

- Już gotowy. - Zaśmiałam się i musnęłam jego usta.

- Kocham cię. - wyszeptał i wszedł we mnie.

I stało się. Ja i Harry staliśmy się jednością.

Kochałam to. Za każym razem, gdy uprawialiśmy seks... to nie było to co teraz.

Teraz się kochaliśmy.

Czułam wszystko. Każdy jego dotyk, każdy pocałunek.

- kocham cię, Harry. - Wyszeptałam.

- Też cię kocham, myszko.

~~**~~
Hejo ;D
Misiaki wybaczcie, że wczoraj nie było rozdziału, ale niestety nie byłam w zbyt dobrym stanie i czułam się bardzo źle.

Co wy na to by w weekend zrobić maraton ' naucz mnie jak żyć, aby przeżyć' ?

KOMENTUJCIE

KOCHAM WASS XX

#TMHTLpl <----- TWEETUJCIE Z HASZTAGIEM XX

@XHORANEEEX

1 komentarz:

  1. Hejo kochana! :3
    Ach! Jestem pewna, że Blais też kocha Harry'ego!
    ,,-Takie idealne.- wysyczałam, liżąc i ssając moje sutki.’’ -----> chyba ,,wysyczał’’ ;)
    Wciąż wydaje mi się, że oni mogą stworzyć idealną parę :D
    Maggie

    OdpowiedzUsuń