piątek, 24 lipca 2015

Rozdział 6

- nic - warknęłam nieprzyjemnie.

Harry westchnął i podszedł bliżej mnie
Chwytając mnie w swoje ramiona.

-powiedz mi. - nalegał. Ja tylko pokręciłam przecząco głową.

-Powiedz mi.- powtórzył. - jeśli masz problem powiedz mi.

-nie mam problemu.- krzyknęłam, on tylko bardziej zacisnął swoje ramiona.

- dobrze więc... - rozluźnił swój uścisk.- kto dzwonił ? -wyswobodziłam się z jego uścisku i usiadłam na kanapie.

-nie wiem - zajął miejsce obok mnie i westchnął. - ktoś mnie obserwuje, widzi jak się przebieram, widzisz wszystko.- warknęłam zdenerwowana.

-nie denerwuj się - położył rękę na moim ramieniu- nie powinnaś. - oparłam się o nagłówek sofe.

-tak wiem - westchnęłam. - nie powinnam.

- pokarzesz mi te wiadomości ?- spytał przesuwając mnie tak, że siedziałam teraz na jego kolanach.

- to nie jest teraz konieczne Harry.- mruknęłam.

- to jest konieczne - położył odpowiedni nacisk na słowo 'konieczne'.

- Harry to jest moja sprawa.

- Jesteś dla mnie ważna, nosisz moje dziecko, dlatego chce sprawdzić kto cie obserwuje. -warknąłem.

- możesz mi powiedzieć po co ? - gwałtownie wstałam z jego kolan.

-Chcesz wiedzieć po co ?! - jego głos był tak samo wściekły i przepełniony emocjami jak mój. - Ponieważ mi na tobie zależy. - mruknął już nieco ciszej.

- chciałabym w to uwierzyć. - spuściłam głowę. - zawsze łączył nas tylko seks i ewentualnie spotykaliśmy się na drodze wojny.

- Blaisie, zależy mi na tobie okej ? - położył ręce na moich biodrach. - Jesteś moją księżniczką, pamiętasz ? Zawsze nią będziesz.

*wspomnienie*

Stałam tam w czerwonej balowej sukni, otoczona ucznami z mojej szkoły. Rozglądałam się by poszukać jakiejś znajomej mi twarzy. Niestety jedyna osoba którą widziałam, to chłopak stojący w rogu sali. Na sobie miał białą koszulę i czarne rurki. Seksownie opierał się o ścianę. Gdy tylko mnie zobaczył szeroko się uśmiechnął.

Chciałam odejść, ale było już za późno. Podszedł do mnie i łapczywie zaatakował moje usta.

- pięknie wyglądasz, moja księżniczko.

*koniec wspomnienia*

- tak, wiem - wtuliłam się w zagłębieniu jego szyi. Przytrzymałam się jego bo zrobiło mi się słabo. Usiadłam na sofie łapiąc się za brzuch. Ból w dole brzucha narastał. Oparłam się o oparcie.
- kochanie ? Co się dzieję ? - usiadł koło mnie.

- boli. Mnie. Brzuch. Kurwa - zwinęłam się z bólu, potem nie pamiętałam już nic. Tylko ciemność.

~~**~~

Hejka <3

Słonka wy moje wybaczcie, że nie odświeżam zapowiedzi rozdziałów, ale nie mam dostępu do laptopa.

M. <3

1 komentarz:

  1. Hejo kochana! :3
    Uuu! Co to za koniec? Mam nadzieję, że Blaisie nie straci dziecka. No bo wszystko jest możliwe xD
    Ja też nie jestem pewna, czy Harry rzeczywiście ją kocha. Zawsze mogą być to tylko puste słowa xD
    I kto ją obserwuje? o.O
    Czekam na nn! Potopu weny twórczej życzę! Pozdrawiam cieplutko i ślę całusy! :***
    PS Zapraszam do mnie na nn i na bardzo ważną informację! :)
    Maggie

    OdpowiedzUsuń