piątek, 3 lipca 2015

Rozdział 2

~~moje ramię będzie zawsze przy tobie
jeśli kiedykolwiek zechcesz płakać
wszystko będzie dobrze
bo zawsze będę cię kochać
aż do dnia w którym umrę



Założyłam swoje ubrania, usiadłam na biurku i dotknęłam swoich ust. Tak bardzo lubił mnie zaskakiwać.
Czasem sama się zastanawiam czemu my jesteśmy wrogami ?
Cóż potem uświadamiam sobie, że to co jest między nami nie jest przypadkowe.
*wspomnienie*
-chce mieć twoje ciało-powiedział Harry całując moją pierś. - chce mieć twoje usta, twoje piersi i to- przejechał palcem po mojej przyjaciółce.
-Więc czemu nie możesz tego wziąść ? -Jęknęłam.
-Och... kochanie, ależ ja to sobie wezmę, boje się tylko, że ty możesz tego nie wytrzymać.-szepnął w moje ucho po czym zjechał do mojej przyjaciółki.
-Bez obaw.-odparłam chłodno.
- źle się zrozumieliśmy... ja się boję, że się zakochasz.
-słabo mnie znasz Styles- jęknęłam pod wpływem jego pieszczot.
-Zawrzyjmy więc układ. Tylko seks.
*Koniec wspomnienia*
Ja i Harry
Harry i ja
Czasem bawi mnie to jak bardzo różni od siebie jesteśmy, przecież tak naprawdę oboje jesteśmy ludźmi.
Zamknęłam kluczem mój gabinet i wyszłam kierując się do domu. Nareszcie.
Zawsze wychodziłam zmęczona z pracy, wszystkie nasze przekręty dużo mnie kosztowały. Czasem miałam wyrzuty sumienia, ale tylko czasem.
Jak to wszystko działa ?
Większość moich działalności jest legalna, a te nielegalne są idealnie kryte przez te legalne.
Weszłam do mojego auta, po czym szybko odjechałam do mojego domu.
~~**~~
Przekroczyłam próg domu, zrzuciłam z siebie żakiet, wzięłam z torby laptopa i poszłam do salonu.
Tak jak się spodziewałam mój salon był na swoim miejscu,moja sofa była na swoim miejscu, wszystko było na swoim miejscu, ale nie zmieniło się jedno- zawsze było tu smutno. Pomimo jasnych mebli, było tu cały czas smutno.
Włączyłam telewizor i laptopa, usiadłam na sofie, wzięłam laptopa na kolana i otworzyłam swoją skrzynkę mailową.
Jedna nieprzeczytana wiadomość
Od : Harry Styles
Do :Blaisie Konora
Jak podobała ci się nasza zabawa? Chcesz ją powtórzyć ?
Harry Styles
~~~~~
Od ; Blaisie Konora
Do ; Harry Styles
Było NORMALNIE panie Styles. Powtórzyć ? Och... zawsze :)
Blaisie Konora
~~~~~~
Kąpiel w wannie... to było zdecydowanie coś czego potrzebowałam. Piana, bąbelki i relaks. Tak pełny relaks.
Owinęłam moje mokre ciało ręcznikiem i chciałam wyjąć suszarkę  z szafki, gdy poczułam czyjeś ręce na swoich biodrach.
-powtórzmy to choć by teraz, skarbie. - usłyszałam przy swoim uchu seksowaną chrypkę.
- teraz, Styles ? Naprawdę? -spytałam z ironią w głosie.
- wyjeżdżam jutro, skarbie. Chciałbym usłyszeć twoje jęki, bo będę za nimi tęsknić przez miesiąc mojej nieobecności.
-miesiąc ?
-yeah... aż miesiąc, skarbie - swoją dużą dłoń położył na moim policzku i wpił się w moje usta.
- Styles nie dzisiaj... kurwa już nie.- odpechnęłam go. - przyjdź za miesiąc dzisiaj już taka sytuacja miała miejsce, teraz jestem zmęczona.
- nie mów, że tego nie chcesz ? - dobrze wiedział jak działa na mnie jego chrypka.
- nie dziś - chciałam by ton mojego głosu był w 100% obojętny. No, ale niestety nie było tak.
- nie będziesz za mną tęsknić? - podszedł do mnie na tyle blisko, że mogłam poczuć jego miętowy oddech.
- nie wiem Harry. - omijam jego wzrok. - nie zadawaj pytań na które nawet ja nie znam odpowiedzi.
-ja myślę, że znasz odpowiedź- złapał mnie za podbródek, po czym znów wpił się w moje usta. Ten pocałunek był zdecydowanie bardziej brutalny, była w nim mocna desperacja i namiętność.
Moje nogi były jak z waty, stawałam się po prostu miękka... przez niego.
Łapczywie walczyliśmy o każdy pocałunek. Jego ręcę powędrowały teraz do moich piersi. Zsunął ze mnie ręcznik, patrząc jednocześnie na całe moje ciało.
Moja szyja zaczęła być przez niego pieszczona.
Jęknęłam
-Harry ? -wyjęczałam.
-Słucham skarbie. - był dość zajęty sprawianiem mi przyjemności i owszem podobało mi się, ale nie miałam dziś ochoty na seks. Nie dziś.
-nie będę tęsknić.-powiedziałam to najbardziej oschłym tonem na jaki mogłam się zdobyć. -teraz proszę idź.-nie widziałam jego twarzy, ale przyrzekam, że na jego twarzy widniało rozczarowanie.
Musiałam go zawieść po to by nie zawieść siebie.

~~**~~

przepraszam za ewentualne błędy (:

M. 

1 komentarz:

  1. Hejo kochana! :3
    Rozdział podobał mi się. Jestem ciekawa, czy oni wciąż będą o jednym i tym samym xD
    Czekam na nn! Potopu weny twórczej życzę! Pozdrawiam cieplutko i ślę całusy! :***
    PS Zapraszam do mnie na nn i przepraszam, że tak krótko, ale mam jeszcze sporo nadrabiania (:
    Maggie

    OdpowiedzUsuń