środa, 24 czerwca 2015

Prolog

Jego o czy były jasne od światła księżyca.
Jej oczy mokre były od łez.
On starał się przytrzymać swoją męskość i nie rozklejać się.
Jednak czy to takie łatwe, gdy tracisz część drużyny, część zespołu.
To tak jak by odcięli ci rękę.
Ale ona była z nim.
Mimo że nie powinna, mimo że to nie bezpieczne ona została.
Trzymała kurczową jego dłoń, drugą ręką wycierając łzy.
Strata kogoś bliskiego boli, a najbardziej bolało ją to że na miejscu chłopaka, w grobie mógł teraz leżeć Harry.
Ten dupek, który sprawia że każdego dnia się uśmiecha.
Wiedziała, że to jest niebezpieczne, ale nie wytrzymałaby bez niego.
Bez jego pocałunków, bez jego uśmiechu.
Czy to właśnie jest miłość ?

1 komentarz:

  1. Hejo kochana! :3
    Zapowiada się bardzo ciekawie. Na pewno będzie romans, ale z prologu wyczytałam, że będzie też trochę smutku i... czy będzie rozstanie? xD
    Lecę czytać dalej! ;)
    Maggie

    OdpowiedzUsuń